czekam na trzask
gdzieś przy lewym płucu
na głuchy jak pusty kartonik
albo broń biologiczna
czekam aż poczuję dwojakie
bicie serca
lewej i prawej komory
i smugę- odstęp pomiędzy nimi
na krótką chwilę
pomiędzy jestem a byłem
na kwiaty i marmur
na orszak i ostatnie
dlaczego nie uprzedziłeś
leci mi krew strumykiem z lewego sutka
dzieje się
pęka