zgaś świato by poczuć mój smak
ciemność chwili tej zniewala tak samo obojga
za oknem tkwimy w zawieszeniu zycia
bez płomieni migoczacych wstydliwie
cały twój i smutek też twój
znikomym oddechem do kolejnej chwili przeskoczmy
naruszysz granice wzroku by widzieć kołatanie serca
i drążących rąk mych szum
one tylko czułoscią karmione
rzęs pokłonem wyśpiewaj melodie jak feniks
oczu zamgleniem nakaż słońcu prześwitać
wiosenną sukienke porwał wiatr