zaprowadź mnie na skraj nocy
i popchnij nas w obłęd rozstania
i wzleć przed rozbiciem
na mocy twych skrzydeł
zaprowadź mnie prosto przed dom z fiołkowych ranków
i owiąż rozkosznym zbudzeniem
rozgłośnij to gwiazdom i nocy że dzień zaczynasz ode mnie
zapomnij o nocy bezwiednej
zapomnij o nocy kłótliwej
zapomnij o śnie mnie minionym