21 sierpnia 2011

Otworzyłem.
Słońca kolbę zamkniętą zachodem, 
pomrukiem w zachwycie muśniętą. 
Nasz dom złocony spokojem 
i ciszą graną strunami, przyśniętą. 
Zaczynam od Ciebie posiłek 
przy stole rzeźbionym nadtroską. 

Nie budź mnie, 
proszę.