jesteś jak
gryzący
coś jak sweter
ciepły
i masz taki kolor
pomiędzy zwiędłym kwiatem
a marcepanem
ale twoje bose stopy
mają kształt
zgubionej dawno maskotki
TY pod paznokciami masz
zamykające się porty
TY w soczewkach nosisz
walące się antyczne świątynie
widzę cię jak
widzi się poranne słońce
z niepokojem
i zapamiętaniem